
Strona główna 
Wydania 
Luty 2010 
ArtykułyNa terenie Czerwionki-Leszczyn w najbliższych miesiącach zostanie wymienionych blisko trzy tysiące ulicznych lamp. Gmina inwestycję tę realizuje wspólnie z firmą Vattenfall. W trakcie jest inwentaryzowanie wszystkich punktów świetlnych na terenie gminy. Na sesji 29 stycznia radni usłyszeli, że zdecydowano się na modernizację „światła”, bo pozwoli to zredukować koszty utrzymania i blisko o połowę zmniejszyć dotychczasowe zużycie energii elektrycznej, potrzebne na oświetlenie ulic w gminie. Obecnie utrzymanie jednej latarni rocznie kosztuje gminę prawie 4 tys. zł. Po zakończeniu modernizacji koszty te zmniejszą się co najmniej o połowę. - Modernizacja będzie dotyczyła wszystkich istniejących punktów oświetleniowych w gminie i ewentualnie brakujących - poinformował burmistrz Wiesław Janiszewski.
Modernizacja to m.in. zejście ze starych żarówek 250-ek na energooszczędne 180-tki oraz założenie dławika, który spowoduje, że w nocy działać będzie oświetlenie o mocy 80 W. Jakość nowego oświetlenia będzie zdecydowanie lepsza. Z terenu gminy powinny zniknąć też miejsca nieoświetlone, gdzie żadnych latarni dotychczas nie było. Burmistrz zwrócił się do radnych o wskazywanie takich brakujących punktów oświetleniowych. Marek Profaska, przedowniczący RM, przypomniał, iż stosowne wnioski dotyczące oświetlenia były zgłaszane na spotkaniach Rad Dzielnic i Sołectw. Dociekał, czy wymieniane będą tylko te „światła” Usłyszał satysfakcjonującą odpowiedź - Uwzględniamy wszystko - te, które już istnieją i brakujące punkty - te miejsca, które rzeczywiście tego oświetlenia nie mają, a jest ono tam niezbędne. Jeśli takowe są, to apeluję, żeby je zgłaszać, bo chcemy już zamknąć listę - poinformował burmistrz.
Jeszcze w kwestii składanych wniosków odnośnie oświetlenia ulicznego (niektóre zostały złożone nawet 6 lat temu), radni zostali zapewnieni, że wniosków nie trzeba ponawiać, bo będą uwzględnione. Realizowane będą wnioski złożone przez radnych m.in. w Czuchowie, gdzie 7 miejsc wskazała radna Stefania Szyp oraz te, które złożyli w urzędzie mieszkańcy. Te ostatnie przede wszystkim dotyczą miejsc, gdzie powstały bądź powstają nowe zabudowania - np. w Czerwionce na ul. Chrobrego (boczna ul. Furgoła) czy w Leszczynach na ul. Błękitnej.
Burmistrz Janiszewski mówił również o spotkaniu z przedstawicielami Kompanii Węglowej. Dotyczyło ono problemu szkód górniczych, a dokładnie problemu, jaki z ich usuwaniem mają mieszkańcy Stanowic. Wprawdzie rzecz nie dotyczy urzędu, ale dotyczy 17 rodzin. -Przeciętny Kowalski w zderzeniu z machiną Kompanii Węglowej nie ma najmniejszych szans. Do tej pory, co było bardzo bulwersujące, mieszkańców zgłaszających się ze szkodami do Zakładu Restrukturyzacji Kopalń (który przejął likwidację szkód górniczych po kopalni Dębieńsko) informowano wręcz, że za szkody odpowiedzialny jest burmistrz. To jest wprawdzie poza kompetencją burmistrza, ale to są nasi mieszkańcy, więc staramy się im pomóc problem rozwiązać - wyjaśnił burmistrz. Ostatecznie uzgodniono, że przedstawiciel Zakładu Restrukturyzacji Kopalń w połowie lutego będzie przyjmował wnioski dotyczące szkód górniczych od mieszkańców Stanowic.
Przewodniczący RM Marek Profaska poruszył temat uszkodzonych przy budowie autostrady dróg. - Na jakim etapie są prowadzone rozmowy z Firmą AVAX w sprawie uszkodzonych dróg podczas budowy autostrady w dzielnicy Dębieńsko, sołectwach Bełk i Stanowice? Termin remontu ul. Asnyka kilkukrotnie został przekładany, a później aura nie pozwoliła na remont. Jednocześnie chciałbym zapytać, na jakim etapie jest inwestycja budowy boiska sportowego w dzielnicy Dębieńsko. Odpowiadając - Rozmowy z Firmą AVAX są prowadzone i wszystkie sprawy związane z remontami zostaną zrealizowane najszybciej, jak na to pozwolą warunki pogodowe. Odnośnie boiska w Dębieńsku i możliwości uzyskania dofinansowania z programu „Orzeł” jesteśmy w trakcie rozmów, które odbędą się w najbliższym czasie w Warszawie, o wyniku których poinformujemy w późniejszym czasie - stwierdził burmistrz.
Waldemar Mitura poruszył sprawę ul. Ligonia w Leszczynach. Z fuszerką Ligonia Mitura boksuje się już od kilku lat. 29 stycznia radny dopytywał, kiedy w końcu firma, która spartoliła robotę, zrobi poprawki, albo zapłaci za to partactwo jakąś karę. - Za parę miesięcy kończy się gwarancja. Drogi są odśnieżane i teraz dokładnie widać, co się z tą drogą dzieje -same wyrwy i dziury. Pan burmistrz Wolnik mówił, że sprawa skończy się w sądzie. tyle tylko, że w sądzie sprawy toczą się miesiącami, latami a dziury dalej będą powstawać - zwracał uwagę. Apelował też, by atakować firmę o wywiązanie się z gwarancji, póki jeszcze ona trwa. Poruszył też sprawę terenu po zawalonej Biedronce w Leszczynach, który od lat leży „odłogiem”, straszy i dobrej wizytówki dzielnicy bynajmniej nie stanowi. Po tym pytaniu radni dowiedzieli się, że właściciel planuje tam uruchomienie działalności handlowej. - I my tutaj na to nie mamy żadnego wpływu. Dzisiaj nie jesteśmy w stanie wykupić tego terenu, żeby go przeznaczyć pod działalność taką, jaka jest pasowałaby gminie - stwierdził burmistrz Janiszewski. Co do ul. Ligonia burmistrz przyznał, że faktycznie gmina „droczy się” z wykonawcą i być może skończy się to w sądzie. Poinformował, też że cząstkowe remonty na tej drodze zostaną zrobione wiosną, dodając, iż to nie jedyna droga, która będzie wymagała remontu - Tegoroczna zima robi niestety spustoszenia nie tylko na ul. Ligonia.
Z kolei radny Alojzy Waniek usiłował dociec, dlaczego radni nie otrzymali sprawozdania z działalności Straży Miejskiej.
(all)
|
|




Lipiec 2010